Tagi

, , , , , , , , , , , , ,

Kolejny rozdział naszej książki rozpoczęty… Emilka w poniedziałek 01.09.2014 poszła do przedszkola. Już od czerwca wiedziała, że tam pójdzie. Powoli się na to przygotowywała. Każdy rodzic dziecka, które czeka nowy rozdział powinien już wcześniej odpowiednio przygotowywać na nie dziecko. Dlaczego?

A Ty, Drogi Rodzicu, nie stresujesz się przed pierwszym dniem w pracy? Przed jakimś wystąpieniem? Przed nowym rozdziałem w życiu? A może jesteś osobą nieśmiałą, której trudność sprawia porozmawianie z kimkolwiek?

Każdy z nas jest inny, ale każdy na swój sposób przeżywa coś nowego. Dzieci również i nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Każda mama, tata, inna osoba bliska, powinna mniej więcej wiedzieć jak ułatwić dziecku start w nowe i nieznane miejsce. Poniżej kilka przykładowych działań jakie możemy podjąć i jakie my z Emilką podjęliśmy.

Kroki do przedszkola 🙂
1. Zakończenie poprzedniego etapu. W naszym przypadku było to zakończenie żłobka. W czerwcu Misiaki z Misiakowa (naszego żłobka) miały Galę Misiaka, na której każdy został nagrodzony medalem i miał oficjalne zakończenie roku szkolnego. Oczywiście do żłobka chodziliśmy jeszcze do końca sierpnia, ale już wtedy uwieńczyliśmy ten ważny dla nas etap.
2. Dni adaptacyjne w przedszkolu. Zapewne w każdym przedszkolu, albo przynajmniej w znakomitej większości, odbywają się tzw. dni adaptacyjne. W czerwcu (przedszkola kończą wtedy swój rok szkolny, za wyjątkiem wakacyjnych dyżurów) poszliśmy do przedszkola 3 razy na zajęcia adaptacyjne, czyli godzinną zabawę z nowymi paniami, dziećmi, zabawkami, w nowym miejscu, nowej sali. Do tego wszystkiego w czerwcu był w sobotę organizowany dla przedszkolaków obecnych i przyszłych, festyn rodzinny – gry, zabawy, występy, poczęstunek no i oczywiście plac zabaw 🙂 Wspólnie z Emilką uczestniczyliśmy w zabawach i to też dodało jej pewności siebie.
3. Czytanie książek o przedszkolu. W naszym przedszkolu otrzymaliśmy książkę pomagającą w adaptacji (pisałam o niej w poście Hej ho, Hej ho, do przedszkola by się szło…). Książkę czytaliśmy kilka razy przez okres wakacji – dzięki niej Emilka wiedziała co ją czeka.
4. Poznanie budynku przedszkola. Podczas dni adaptacyjnych i festynu, Emilka zobaczyła jak wygląda przedszkole. Może to nie wydaje nam się ważne, ale jednak dziecko dużo chętniej idzie do miejsc, które zna i kojarzy. Nasza pociecha za każdym razem jak przejeżdżaliśmy obok – mówiła, to jest jej przedszkole 🙂
5. Dużo rozmów nt. przedszkola. Z dziećmi trzeba rozmawiać. Nie wolno ściemniać! Pamiętajcie, że dzieci rosną i zwracają coraz większą uwagę na to co mówimy, zapamiętują to – nie okłamujcie ich. One muszą wiedzieć kiedy idą do przedszkola, dlaczego, co tam będzie. W takich rozmowach nie warto też obiecywać, że będzie cudownie, kolorowo, że wszyscy będą ją lubić i odwrotnie, że pani będzie super, że będą zabawki o jakich marzyła… jeśli coś takiego obiecacie, a rzeczywistość będzie inna, dziecko może się zrazić do przedszkola. Co z tego, ze w pierwszy dzień pójdzie chętnie i nam będzie łatwiej, jak już drugiego dnia i w dni kolejne nie pójdzie, bo będzie wiedzieć że coś innego ją tam czeka. Lepiej powiedzieć coś neutralnego, np. „w przedszkolu poznasz nowe koleżanki, z niektórymi się zaprzyjaźnisz”. Warto też dużo rozmawiać z dzieckiem na ten temat już w trakcie chodzenia do przedszkola – „co dziś robiłaś, czym się bawiłaś, co jadłaś?”. Oczywiście, jeśli chcecie coś się dowiedzieć od dziecka to zadawajcie otwarte pytania, przy zamkniętych niewiele się dowiecie.
6. Wielki dzień. Uczcijcie wspólnie wielki dzień. Dajcie odczuć dziecku, że to wspaniale, że idzie do przedszkola, że już jest duże i że może iść się tam pobawić z dziećmi. My kupiliśmy Emilce nowy plecaczek – dla przedszkolaka. Po wyjściu z przedszkola otrzymała też tytę (tzw. róg obfitości) – który również miał podkreślić to, że jestem z niej dumna, że świetnie dała sobie radę.
7. Można dziecko wcześniej zapisać do klubu malucha, gdzie spędzałoby 1-2h tyg. To pokaże mu jak fajnie jest bawić się z dziećmi bez obecności rodzica. My akurat mieliśmy żłobek 😉

U nas poszło lepiej niż myślałam. Pomimo, że Emilka chodziła do żłobka, bałam się jak zareaguje na nowe miejsce (do żłobka poszła jak była malutka i nie rozpoznawała jeszcze otoczenia), jak zareaguje na nowe panie i dzieci. Wiem, że ma manię rządzenia i niestety ostatnio szybko się obraża jak coś pójdzie nie po jej myśli, ale jak się okazało – martwiłam się zupełnie niepotrzebnie. Emilka przez okres wakacji dojrzała do przedszkola. Już od miesiąca codziennie rano mówiła, ze ona nie idzie do żłobka, tylko chce już iść do przedszkola. A w przedszkolu na wszystkie panie mówi ciocie 😉 (tak jak w żłobku) Bałam się też o jej reakcję na płaczące dzieci – niestety dużo takich, ale jakoś to poszło 🙂

IMG_20140901_082354 IMG_20140901_154228

Nie mniej jednak jest wiele mam, dla których ten etap jest ciężki. Poniżej kilka rad – pewnie uniwersalnych – o których warto pamiętać.

1. Przedszkole to nie kara! Nie strasz dziecka przedszkolem! Wytłumacz mu po co tam będzie chodzić.
2. Poćwicz z dzieckiem rozstania. Jeśli do tej pory nie miało takich doświadczeń, warto je spróbować wcześniej, tak, aby przedszkole nie kojarzyło się właśnie z rozstaniem z rodzicami.
3. Jeśli to możliwe, dawkuj dziecku czas spędzony w przedszkolu i stopniowo go zwiększaj. W ten sposób dziecko będzie lepiej przygotowane do całego dnia spędzonego w przedszkolu.
4. Jeśli dziecko będzie chciało zabrać z domu coś swojego – ulubionego misia, autko, lalkę – pozwól mu. To będzie dla niego niezwykle ważne. Pamiętajmy też, żeby to nie była maleńka rzecz – bo może się zgubić w gąszczu zabawek.
5. Nie obiecuj niemożliwego. Uprzedź dziecko, że odbierzesz je np. po obiedzie, po drzemce. Dzieci mocno trzymają się obietnic i później wyczekują rodzica stojąc obok drzwi zapłakane, bo mamy/taty jeszcze nie ma.
6. Pamiętaj, że dziecko w przedszkolu wyrabia sobie pewien rytm dnia – łatwiej będzie dziecku, jeśli podobny rytm dnia będzie miało w domu. Może warto to dopasować?
7. Zapewnij dziecku czas zabawy z rówieśnikami. Dziecko powinno przyzwyczajać się do obcowania z dziećmi i zabawy z nimi bez udziału rodziców.
8. Pozwalaj dziecku na samodzielność. Wiem, że wylana szklanka herbaty, rozlana na bluzkę zupa lub majtki pobrudzone z niewytartej do końca pupki denerwują, ale dzieci muszą się kiedyś tego nauczyć. W przedszkolu powinny być już samodzielne – pomóżmy im w tym.
9. Do przedszkola ubieraj dziecko w strój swobodny. Dziecko będzie czuło się lepiej, gdy może się wybrudzić, położyć swobodnie na dywanie, pomachać nogami.
10. Pamiętaj, aby rozstawać się z dzieckiem możliwie szybko. Długie rozstania nie są wskazane – szczególnie, gdy dzieci płaczą i nie chcą iść.
11. Nie pokazuj dziecku własnych lęków. Dzieci doskonale odczytują nasz zły humor, strach, niepewność i to naśladują. Pokażmy odważnie, że przedszkole jest fajne i nie ma się czego bać. A jak już musimy uronić łezkę, zróbmy to pokątnie, aby dziecko nie widziało, lub najlepiej już poza murami przedszkola.
12. Rozmawiajmy z wychowawczyniami. One nie będą nas okłamywać, że było cukierkowo, ale powiedzą nam nad czym powinniśmy popracować, na co zwrócić uwagę. Słuchajmy ich – będziemy wiedzieć na co kłaść nacisk podczas rozmowy z dziećmi. Ale nie mówmy o tym przy dzieciach – przynajmniej o negatywnych rzeczach. Nikt nie lubi jak się go obgaduje i poniża.

Uff… dużo tego, ale to raczej są rzeczy bardzo uniwersalne i oczywiste. Warto jednak czasem o nich wspomnieć, no bo przecież jesteśmy tylko ludźmi i dla nas przedszkole to też duży stres.
A Ty Droga Mamo i Tato – głowa do góry! Wiem, że to trudne i że Wasze maleńkie dziecko właśnie stało się dużym przedszkolakiem, ale to przede wszystkim powód do dumy!

My początki mamy za sobą – jak na razie pozytywnie – i tego też Wam życzymy.

A jak było u Was? A może przedszkole dopiero będzie i się przygotowujecie?

Reklamy