Tagi

, , , , , , ,

Nie wiem jak Wy, ale ja mam zawsze problem z tym co dać na prezent. Nie mówię tu tylko o moich córkach, ale o każdej osobie, której chciałabym coś sprezentować. Niektórzy mają do tego żyłkę i zawsze wpadną na jakiś fajny pomysł, bo w końcu nie chodzi o to co dajemy, ale o pomysł, inwencję i pamięć 🙂

Jak to jest w przypadku dzieci? Największym prezentem jaki dajemy dziecku, nie tylko w tym jednym dniu, ale codziennie – jest nasza obecność! Na co dzień, gdy trzeba zajmować się domem, gotowaniem, pracą, innymi obowiązkami, tego czasu jest niewiele i to właśnie każda chwila poświęcona dziecku jest dla niego najważniejsza.

Ja staram się na co dzień angażować Emilię we wszystko co robię, np. w rozwieszanie prania, ale nie ukrywam, że wciąż się tego uczę, bo mogłabym „robić” z nią pewnie jeszcze więcej. Ostatnie kilka dni Emilka spędziła w domu ze mną i z Hanią, bo była chora, więc cały czas miałyśmy dla siebie. Hania nieco zabierała mojej uwagi i widziałam zazdrość Emilki, ale już sama nie wiem co z tym fantem zrobić. Niestety zrobiła się zazdrosna i pokazuje to przez niegrzeczne zachowanie i niesłuchanie mnie. Jest mi z tym źle, ale złotego środka nadal szukam. Chyba tylko cierpliwość i konsekwencja może nam pomóc.

Ale wracając do tematu. Jak jesteśmy w domu razem, dużo się razem bawimy… rysujemy, układamy klocki, czytamy książki (to prawdziwa miłość Emilki) oraz bawimy się w różne gry planszowe i puzzle (druga wielka miłość).

W Dzień Dziecka nie mogłyśmy nigdzie jeszcze wyjść, więc bawiliśmy się i czytaliśmy w domku. Poznawaliśmy nowe zabawki Emilki, które dostała od nas. Tak! Gdyby można było zapewnić jej inne atrakcje poza domem, dzień wyglądałby inaczej, ale tym razem musiało być właśnie tak. Ja też bardzo lubię dawać Emilce coś, czym się bawi. To taki etap w życiu dziecka, gdzie bardzo pokazuje jak cieszy się z czegoś nowego 🙂

Hania też oczywiście dostała swój pierwszy prezent od mamy i taty. Miała go dostać na Wielkanoc, ale nie zechciała wyjść z brzuszka na czas 😉

IMG_20140601_095854 IMG_20140601_095932 IMG_20140601_100049 IMG_20140601_100203

IMG_20140601_121126

Prezenty jak najbardziej trafione 🙂 co mnie bardzo cieszy. Króliki powymieniane, bo oczywiście Emilka jak zobaczyła królika Hani, musiała dostać jej różowego. Wiedziałam, że tak będzie 😉

Przyznam szczerze, że ja nie daję Emilce żadnych zabawek, maskotek, itd. Stawiam raczej na rzeczy edukacyjne, książki, gry itd. Tego królika wykonała dla nas moje koleżanka, a zamówiłam u niej dwa, bo przypuszczałam, że Emilka będzie chciała to co Hania 😉 takie matczyne przeczucie.

Kubeczek z Myszką Minni bardzo Emilce się podobał i dołożyłam go do prezentu, bo zbliżała się okazja. Zobaczyłam go w Biedronce i jakoś musiałam kupić 😉

Największą furrorę zrobiła MARCHEWECZKA quiz dla przedszkolaków. Napiszę o nim kilka słów w osobnym poście.

Puzzle z dinozaurem od EDU PLANET również spodobały się Emilii. O tym również wkrótce.

Pamiętajcie, Wy najlepiej wiecie czego poza Wami i Waszym czasem potrzebują Wasze dzieci 🙂

p.s. mimo wszystko wszelkie pomysły na prezenty dla dzieci mile widziane 🙂 łatwiej będzie przy następnej okazji…

 

Reklamy