Tagi

, , , , ,

IMG_20140504_140734

Kończy się poród, na Twojej piersi kładą Maluszka, ogarnia Cię ogromna miłość…

Wracają wspomnienia pierwszego porodu, gdzie właśnie wtedy mogłaś dotknąć swojego długo wyczekiwanego pierwszego dziecka… Kochasz go bezgranicznie, bezwarunkowo, najbardziej na świecie, jest Twoją Miłością…

Nagle zdajesz sobie sprawę, że to deja vu i to nie to dziecko, a mimo to uczucie nadal to samo…

Czy to hipokryzja? Dwulicowość? Jak można kochać dwie osoby tak samo mocno? Każdej mówić, że jest najważniejsza, największa, Miłości mamusi?

To uczucie towarzyszy mi jeszcze od ciąży. Czuję wewnętrzne rozdarcie i sama nie wiem jak to ogarnąć. Kocham obie córki tak samo mocno, ale jak można dwie osoby kochać najmocniej? Emilię kocham dłużej – bo dłużej jest ze mną, ale poza tym to jedyna różnica!

Obie chcę chronić przed światem i wszystkim co złe, obie chcę tulić, całować, ściskać…

Tak samo wygląda to z perspektywy dziecka – Emilii. Kocha Hanię, ale co myśli teraz o mamie i tacie? Nagle pojawił się ktoś inny – zabiera mi ich miłość?

Mam nadzieję, że z czasem będę wiedzieć jak poukładać sobie w sercu swoje uczucia, ale jedno jest pewne! Można kochać najbardziej więcej niż jedną osobę – bo „gdy dzielimy miłość, to tak naprawdę ją mnożymy” (to czyjeś słowa, ale nie wiem niestety czyje).

Reklamy